Według Maryli na pierwsze spotkanie uważaja ją jako dzikusa i niesfornego dziecka. Nie chciała go przyjmować do siebie do domu. Z czasem udawało się nawiązywać kontakt z Anią. Marylą w puźniejszych czasach wspierała dziewczynkę a ona ją
Chyba o to chodziło :)