Polityka zagraniczna papieży XX wieku: Benedykta XV, Piusa XI, Jana XXIII, Pawła VI i Jana Pawła II.
Krótko należy nakreślić ich stanowisko w stosunku do innych państw, Polski, wydarzeń typu wojna itd



Odpowiedź :

Do zagadnień wojny nawiązał również Sobór Watykański II, który został zwołany

przez Jana XXIII. Duchowni zgromadzeni na Soborze, posiłkując się nauczaniem społecznym papieża, wypracowali szereg dokumentów. Wśród nich znalazła się Gaudium

et Spes (Radość i Nadzieja), czyli Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie

współczesnym z 1965 r., w której odniesiono się do kwestii konfliktu zbrojnego.

Ojcowie Soborowi oficjalnie zmodyfikowali doktrynę „wojny sprawiedliwej”, obowiązującą w nauczaniu społecznym Kościoła od czasów św. Augustyna24. W Konstytucji

w miejsce terminu „wojny sprawiedliwej” pojawia się kategoria „prawa do obrony”.

Sobór Watykański II

Kolejny papież, Paweł VI, kontynuował kierunek obrany przez Sobór Watykański II odnośnie do ograniczenia teorii „wojny sprawiedliwej”33. Przemawiając na

forum ONZ w 1965 r. sparafrazował zdanie wypowiedziane przez amerykańskiego

prezydenta Johna Fitzgeralda Kennedy'ego: Ludzkość musi położyć kres wojnie,

albo wojna położy kres ludzkości. Zdaniem duchownego należy wykluczyć możliwość rozpętania ślepych sił, które zawsze powodują niewinne ofiary w ludziach

oraz morza ruin, podczas gdy rzadko osiąga się sprawiedliwość i słuszność (…), czyli

jednym słowem – wojnę34. Według papieża wojna zawsze jest irracjonalnym i niemożliwym do zaakceptowania środkiem regulowania sporów między państwami,

z wyjątkiem prawa do obrony3

Jan Paweł II nie uważał wojny za bezwzględnie niedopuszczalną, jednak wyraźnie stawiał ją na ostatnim miejscu wśród sposobów rozwiązywania sporów52. Wielokrotnie podkreślał, że wojna jest najbardziej barbarzyńskim i najmniej skutecznym środkiem rozwiązywania konfliktów. Zdaniem papieża, wojny nie rozwiązują

problemów stanowiących przedmiot sporu i stąd okazują się nie tylko straszliwie

niszczące, ale także bezużyteczne53. Wskazywał, że wojna nigdy nie jest metodą taką

samą jak inne, którą można się dowolnie posługiwać, aby rozstrzygać spory między

państwami. Nawet w sytuacjach obrony dobra wspólnego, można się do niej uciec

jedynie w zupełnej ostateczności, zachowując przy tym ściśle określone warunki

i biorąc pod uwagę konsekwencje dla ludności cywilnej w czasie działań wojennych

i po ich zakończeniu. Papież nie zanegował więc idei prawa do obrony, jednak

ograniczył ją do zasady proporcjonalności. Według niego, ludy mają prawo i obowiązek strzec, przy pomocy stosownych środków, swojej wolności przeciwko nieusprawiedliwionej agresji