Napisz krótkie opowiadanie o wycieczce jeżyka do lasu.

pomożecie mi ​



Odpowiedź :

Odpowiedź:

Pewnego dnia wybrałam się na wycieczkę do pobliskiego lasu. Idąc w ciszy, moim 6 zmysłem wyczułam, że ktoś mnie obserwuje. Każde stąpnięcie wydawało mi się tak głośne jakby ktoś uderzał w dzwon. Stanęłam i zaczęłam się rozglądać. Zdałam sobie sprawę, że niebo zrobiło się szare i ciemniało z każdą minutą. Ruszyłam w stronę powrotną szybkim krokiem, który przerodził się w bieg. Z jakiegoś powodu nagle moje ciało przeszedł lodowaty dreszcz. Upadłam potknąwszy się o wystający korzeń. Przez ułamek sekundy zdawało mi się, że usłyszałam czyjeś kroki. Chciałam się podnieść, ale czyjaś niewidzialna, mocna dłoń napierała na moje plecy i przycisnęła do ziemi. Powoli traciłam oddech, a oczy przyćmiła czerń. Resztką siły krzyknęłam. Nie był to krzyk osoby słabej lecz osoby silnej, nieugiętej i zdeterminowanej. Cały ciężar opuścił moje ciało tak nagle, że kiedy dźwignęłam się na nogi zachwiałam się niebezpiecznie. Chciałam stąd iść jak najszybciej.

Wyjaśnienie: