Odpowiedź :
Na co dzień nie myślimy o przemijaniu. Cieszymy się życiem, naszymi sukcesami, przezywamy małe słabości, spotykają nas chwile rozczarowań ale i zachwytu. Żyjemy dość szybko, szkoła, znajomi, rodzinna, realizacja naszych pasji pochłaniają większość naszego czasu. Trwając w takim pędzie nie zdajemy sobie sprawy ze życie przemija, ze jest kruche i powinniśmy częściej zastanawiać się nad tym że nasze życie może się skończyć zupełnie niespodziewanie dla nas, dlatego że nie jesteśmy na to gotów. Cz sem aby zastanowić się nad przemijaniem potrzebujemy silnego bodźca. Najczęściej jest to sytuacja gdy sami stajemy w obliczu zagrożenia. Myślimy wtedy o tym ile życia zmarnowaliśmy nie robiąc rzeczy naprawdę ważnych, tylko trwoniąc je na doczesne uciechy. Dopiero wtedy zdajemy sobie sprawę ze nie będziemy żyć wiecznie i trzeba to życie naprawdę dobrze wykorzystać. Również odejście od nas kogoś bliskiego skłania do refleksji na temat przemijania. Żałujemy wtedy że nie da się cofnąć czasu, a przecież tyle chcieliśmy zmienić w naszych relacjach z ta osobą. Wcześniej nie zdawaliśmy sobie sprawy ze może jej zabraknąć, a teraz już jest na to za późno. Dopiero w momencie gdy utracimy coś dla nas ważnego, zaczynamy doceniać jaka to miało dla nas wartość.